System znajomości tu zupełna nowość w GTA. Pamiętamy z San Andreas pasek
kontaktu, który zwiększał się przy każdym spotkaniu z daną osobą.
Później dostawaliśmy powiedzmy bonus od danej osoby. Np kluczyki do jej
samochodu albo wyjście z pudła bez utraty broni.
Jednak GTA IV
nie jest w ogóle podobne do San Andreas jeśli chodzi o znajomości.
System
tutaj poszedł bardziej w realizm co bardzo mi się spodobało... i na
pewno nie tylko mi. W miarę upływania fabuły spotykamy różnych ludzi.
Niektórzy będą chcieli się z nami zaprzyjaźnić. Jedyne co zostało z San
Andreas to bonusy. Jeżeli osiągniemy co najmniej 80% kontaktów z daną
osobą, otrzymujemy jej specjalne co nie co. Dla przykładu Jacob pojawi
się w pobliżu z bagażnikiem pełnym broni po o prawie połowę taniej niż w
sklepie. W dodatkach możemy tak zakupić nowe bronie, które są
niedostępne w normalnych sklepach. Trochę drażni to, że Roman dzwoni do
nas w akurat najmniej do tego przystosowanych momentach. Ale jednak tak
musi być. Jeżeli za długo nie odzywamy się z daną osobą, ona da się we
znaki. Zadzwoni do nas wkurzona lub spokojnie powie ,,Jesus man! Where
fucking are you?" :). Odmawianie danego spotkania bardzo obniża
znajomość. Starajmy się tego nie robić. Plusem jest to, że w trakcie
misji gdy ktoś zadzwoni Niko, mówi, że jest bardzo zajęty i nie
dostajemy minusowych procentów.
Jak wiemy również w grze możemy
posiedzieć na wirtualnym internecie. Co jest w tym najlepsze możemy
umówić się na randkę. Gdy zajmiemy sobie termin spotkania dostajemy
maila przypominającego oraz automatycznie zostaje nastawiony organizator
w telefonie.
Każda osoba ma swoje ulubione miejsce. Jeżeli
zabierzemy daną osobę do takiego miejsca dostaniemy dwa razy więcej
punktów znajomości. Dla przykładu podam tu, że Brucie lubi przesiadywać w
SuperStar Cafe. Oczywiście logiczne jest to, że z dziewczyną to Strip
Clubu raczej nie pojedziemy ;). W przypadku kobiet ważny jest też styl
naszego ubrania. Każdy pierwszy gest będzie odnosił się do tego jak
wyglądamy. Nie wpływa to na znajmość.
Każdy z was na pewno
spróbował już pojechać do baru, gdzie możemy ostro dać w czapę.
Chodzenie i jeżdżenie bez kraksy jest prawie niemożliwe. Co jest w tym
dobrego możemy nabić dwa razy więcej punktów przy jednym spotkaniu w
inny sposób. Dla przykładu podam, że byliśmy z kumplem na bilardzie.
Zamiast jechać do domu szukamy baru przy którym jest żółta strzałeczka
(jak przy misjach). Możemy po udanym spotkaniu iść jeszcze na jednego
drinka ;)
Wyświetleń: 1298