Jaki ten Rockstar jest dla nas dobry. Wydaje nam rozszerzenia do
świetnej gry i jeszcze wypuszcza je prawie na wszystkie platformy.
Gracze mogą odwdzięczyć się jedynie tym, że kupią je oryginalne, a
oleją chłam pirackich kopii. Pierwszym dodatkiem jakim mogli się
najpierw cieszyć posiadacze x-klocków był oczywiście The Lost and
Damned.
Witaj Johnny…
W tym dodatku wcielimy się tym razem w bardzo znanego nam z GTA IV,
wiceszefa gangu motocyklowego ,,The Lost” o imieniu Johny Klebitz. Jak
pamiętamy w poprzedniej części musieliśmy z nim współpracować. Johny ma
twardy charakter i potrafi sprzeciwić się nawet decyzjom Billi’ego
lidera rodziny. Już na samym początku gry mogliśmy oglądać sprzeczkę
Billi’ego z Johhnym co miało wpływ na późniejszy okres rozgrywki. Gang,
do którego należy nasz bohater ostro rywalizuje z gangiem ,,The Angels
of Death”.
Liberty zostań…
Oczywiście Liberty City zostało niezmienione. Możemy zapisywać grę w
barze naszego gangu. Grafika także pozostała ta sama. Zostało dodanych
kilka nowych motorów, którymi porusza się nasz gang.
Allied Assault…
Twórcy postanowili urozmaicić grę dodając do niej kilka nowych rodzajów
broni. Na boku powiem, że niestety nie dostaniemy ich w zwykłym sklepie
z bronią. Musimy to zrobić podobnie jak w GTA IV, w przypadku Jacob’a.
Wyciągamy komórkę i dzwonimy do Terry’ego, kolesia, który dba o
uzbrojenie gangu.
Jak mini to mini…
Rockstar postanowił także dodać kilka minigierek pasujących do klimatu
gry. Na przykład klasyczne pojedynki na ręke lub arm wrestling czyli
słynne pojedynki na pięści. Możemy także zagrać w karty.
Reszta…
Jak pamiętamy w GTA IV mogliśmy wykonywać zadania dla przypadkowych
pieszych, ludzi, którzy zaczepiali nas i błagali o pomoc. Tutaj także
możemy wykonywać dla nich zadania lecz jest ich znacznie mniej. Dodano
także wojny gangów. Są one bardziej efektowne niż w przypadku San
Andreas. Jeśli chodzi o system znajomości nic się nie zmieniło.
Miejsca, do których możemy zabrać naszych przyjaciół także się nie
zmieniły. Dodatkowo możemy jeszcze zagrać z kumplem w Air Hockey.
Jednak jest jedna rzecz, która bardzo mi się spodobała i czego zabrakło
w GTA IV. Mianowicie jeśli wygracie wszystkie wojny gangów, a jest ich
dokładnie 25, to w waszym save housie będą pojawiać się nowe rodzaje
broni. Gdy wygramy wszystkie wyścigi oraz zestrzelenie 50 mew (według
mnie najbardziej męczącego zadania w grze) pod naszym domem będą
pojawiać się motocykle. Ogólnie za ukończenie 100 % gry dostajemy
nieskończonośc amunicji w broniach.
No to podsumowując…
Jak dla mnie Rockstar dba o graczy i wie co dla nich najlepsze.
Osobiście uważam, że TLaD jest lepszym z dwóch dodatków wydanych w
kompilacji Episodes from Liberty City. Wojny gangów i twardy kimat
sprawiają, że Johny Klebitz długo zostanie w naszej pamięci.
Wyświetleń: 976