W trzeciej części serii jaką jest GTA III, po raz pierwszy w
silniku graficznym 3D.
Liberty City wzięło się stąd, że... z nikąd! Jest to zupełnie fikcyjne miasto
wymyślone przez R* przy GTA III. W San Andreas mieliśmy pierwowzory prawdziwych
miast np. Los Angeles na jawie to Los Santos w grze. Wszystko zrobione na wzór.
W GTA III jednak spotykamy się z zupełnie innym miastem, wymyślonym od podstaw.
Nie było to duże miasto, po kilku misjach znaliśmy je na
pamięć. Tak samo San Andreas. Wystarczy raz przejść i voila! W GTA IV jednak
spotykamy się z czymś zupełnie nowym, czymś co zaszokowało większość graczy.
Mianowicie jest to Liberty City o bardzo, bardzo dużych zmianach, w
rzeczywistości w ogóle nie podobne to tamtego z GTA III. Miasto zrobione od
podstaw na pierwowzór Nowego Jorku i uwaga! Dokładnie każdy budynek jest na
wzór prawdziwego! Ale to nie tylko z zewnątrz miasto wygląda rewelacyjnie. Nowe
LC jest czymś o sprawia jakby było to naszym drugim domem. Gdy tylko wychodzimy
z mieszkania mamy ochotę wsiąść za kółko i przejechać te parę metrów.
Każda ulica w nowym LC jest bardzo zróżnicowana, w każdej
dzielnicy chodzą inni przechodnie, nocą ruch jest mniejszy, w końcu twórcy
poszli po rozum do głowy i usunęli wadę polegającą na tym, że w San Andreas
nocą były większe korki niż w dzień, ale wracając do tematu miasto jest
niesamowite. Przechodnie w LC są bardzo wrażliwi, reagują na każdą zaczepkę,
gdy idziemy z bronią w ręku, uciekają, gdy zaczniemy strzelać mogą nawet wezwać
pomoc przez telefon!, gdy pożyczamy'' pierwszy lepszy samochód wszyscy wokół
patrzą i myślą ,, What the fuck?'' Tak
więc jest to najbardziej zaawansowanie miasto w historii gier komputerowych ( i
konsolowych! ;) ) bardzo wirtualne i żywe. Jedyne co może je pokonać to jeszcze
nie potwierdzone GTA V...
Wyświetleń: 2300